Efekty Uboczne

03.10.2012

Projekt fotograficzny dokumentujący środowisko naturalne człowieka.

Lubię latać nad terenami, które dobrze znam. Wtedy wyraźnie widzę zmiany, które są moim ulubionym tematem: czy to, co widzę, jest naturą zasiedloną przez człowieka, czy jest już środowiskiem stworzonym przez nas na wzór natury. Czy las, na który patrzę, był tu zawsze, czy został posadzony i w swojej istocie niewiele różni się od uprawy ziemniaków. Tropię, przyglądam się i fotografuję.



Unikam podpisywania fotografii, informowania o tym, co na nich jest. Chcę, aby ich odbiorca poczuł się tak jak ja podczas lotu – gdy nie zawsze wiem, na co patrzę. Często forma zachwyca – bez względu na treść. Ale na ziemi powraca pytanie: dlaczego to na co patrzę wzbudza u mnie takie emocje?

Cześć pierwsza:
Natura. Temat oczywisty. Ale czy te idylliczne wzory i symetrie są dziełem natury, czy też człowiek coś tu namieszał?

Część druga:
Delikatne grafiki naszkicowane pługiem i ludzkimi stopami, leśnymi przecinkami i niedzielnymi promenadami – tutaj granica między naturą i obecnością człowieka nabiera ostrości i względnej harmonii.

Część trzecia:

Posiatkowany, wydzielony, zorganizowany krajobraz. Trakcje kolejowe, drogi i wyrobiska żwiru. Trwa niekończąca się mrówcza praca wywrotek dowożących porcje piachu pod budowę kolejnych autostrad, wyrównywanie nawierzchni. Sport, rozrywka i rekreacja. Z góry widzę piękno, ale czuję niepokój.

Epilog:
Kolor, faktura i zagadka. Wyabstrahowany detal. W tym pięknie ukrywa się prawda o kosztach cywilizacji i odpowiedź przyrody na działania człowieka.